Spiderman |katalog |Okna

- Granatami ognia-To już

Wilk i Zając |wózki dla dzieci |BRACIA KOALA

„— Granatami, ognia!
To już należy do Rollingera. Maszyną wstrząsa huk wystrzału i odtąd w równych odstępach, jak w zegarku, Rollinger podaje granat, zamek armatki zasikuje automatycznie, a celowniczy Porta naciska
pedał spustu.
„Donnerwetter, znów śmierdzi!" — zżyma się Winter, bo mimo pracy wentylatorów wnętrze czołgu wypełniają duszące gazy. Woła przez telefon wewnętrzny do kierowcy
—O 15 stopni w prawo!
Obracając peryskop widzi, że rozkaz dowódcy baalionu był słuszny, gdyż burty atakujących czołgów były zanadto odsłonięte. Z idących z boku Tygrysów jeden zapalił się, strzelając ostrym, fioletowym płomieniem.
„W prawo czy w lewo — myśli Winter, doświadczony dowódca czołgu nr 297 trzeciej kompanii drugiego batalionu pułku pancernego Waffen SS — w prawo czy w lewo, a zawsze w trumnie, która lada chwila trzaśnie albo zadymi..."
W tej chwili przed wozem wybuchnął granat, na pancerzu zadudniły gradem drobne odłamki, a gąsienice zajazgotały przenikliwie, jak by ktoś ciął po szkle. Kierowca Bayer przyhamował i przerzucił sprzęgło. Ale maszyna szła naprzód, cała i nie uszkodzona. W peryskopie wieżowym zamajaczyły szare dymki. Wóz rozdzierał zasieki z drutów kolczastych. Gdzieś z boku wybuchła mina, fala podmuchu i ciepła przeniknęła aż w głąb maszyny. Czołg przewalił się przez okop, a Bayer przyciągał do siebie to prawy, to lewy drążek, wprawiając maszynę w półobroty, zasypując rów strzelecki ziemią. Usłyszał jednak w słuchawkach“(16)

<<<< Rozkład ten powodują najrozmaitsze |

Buty damskie |blog moderowany |blog