- Odeślemy wam to coś tak czy owak
przewóz osób |Listonosz Pat |BetFair„— Odeślemy wam to coś tak czy owak — burknąłem, odwracając się w stronę drzwi. — Na razie siedźcie spokojnie, dopóki nie wystartuję. Potem powiecie im, co i jak... myślę o tym meteorycie. I nie próbujcie przebijać moich kart... Nie wcześniej odbierzecie namiar z Petty, aż ja zamelduję moim, że na nich czekam. Zresztą teraz, kiedy to mówię, oni już startują. I jeszcze jedno — dorzuciłem przez ramię — myślcie sobie o nas. co chcecie, ale bezpieczeństwo ludzi, chociażby każdego z was, tutaj, na pokładzie, jest dla mnie ważniejsze niż wszelkie możliwe „kontakty" z obcymi. Do widzenia.
Spokojnie zamknąłem za sobą drzwi i sprawdzając po drodze zapięcia skafandra ruszyłem prosto ku końcowi korytarza. W komorze śluzy odnalazłem mój kask i ekwipunek próżniowy. Pięć minut później wspinałem się w grodzi ładunkowej do miniaturowego włazu pojazdu
0 kształcie spłaszczonej kuli. W tym pomieszczeliu była już nieskończoność wszechświata. Atmosfera, temperatura, życie, wszystko to pozostało poza mną. za zewnętrzną klapą śluzy.
Ostatni raz sprawdziłem łącza skafandra
1 sondy, rzuciłem okiem na wskaźniki mocy agregatów napędowych oraz przetwornicy snihilatora, po czym połączyłem się ze sterownią statku.“(14)
blog |Sok Noni |precel