katalog |spływy kajakowe |Blaty corian

Oprócz haftowanej bluzki

katalog |blog |Czerwony traktorek

„Oprócz haftowanej bluzki śpiewaczki nie było widać ani jednego stroju narodowego. Może masońskie reguły „Prometeusza" zabraniały afiszowania się swą narodowością może po zgiętym tylko w odpowiedni sposób palcu lub półszeptem wypowiedzianym haśle członkowie tej organizacji poznawali jeden drugiego Może. Lecz sprawa mogła się też tłumaczyć prościej. Czy w trzydziestych latach można było sobie wyobrazić tłum dziewcząt i parobków, w kolorowych switkach wychodzących z bramy pewnej kamieniczki wprost na gwarny Nowy Świat... Każdy stary warszawiak, przeczytawszy to, tylko się uśmiechnie.
Na tle greckich amfor i girland widniały więc same normalne marynarki i nie mniej normalne sukienki, i tylko po rysach twarzy, odmiennych od naszych, po ciemnych oczach i kędziorach dawało się poznać, że gdzieś tu na sali przekroczyło się jakąś narodową granicę. Jednak dostatek nie cechował tych ich międzynarodowych okryć — marynarki i sukienki wyszły spod igły taniego krawca, towarzystwo nasuwało myśli o powiatowym miasteczku,
0kooperatywach, o maśle i jajach, o hodowli leghornów
1innego domowego ptactwa.
Może dlatego śpiewaczka z mediolańskiej La Scali nie zaryzykowała zaśpiewać ani jednej arii włoskiej lub innej ze zwykłego repertuaru altowego, śpiewała natomiast same pieśni. I oto skończyła, by przy wołaniach duże harno i śród soczystych kląskań zniknąć w szparze drzwi na lewo. Stamtąd notabene od czasu do czasu dochodziły odgłosy ustawianych talerzy i sztućców. Publiczność bałakała, potworzywszy grupki, niektórzy porozsiadali się wzdłuż ścian i w środku sali zrobiło się luźniej. W oczy wciąż rozglądającego się Leona rzuciły się wtedy trzy postacie — może dlatego że wokół nich obracały się małe koła, rodzaj gestykulujących po ludzku orbit. Widocznie każda z tych postaci to był ktoś, inaczej by koło nich tak nie skakano.“(3)

<<<< Wreszcie otrzymuję rozkaz | Komórka jako układ >>>>

Bolek i Lolek |katalog |moderowany precel